Trzy godziny lotu od granic Unii Europejskiej znajdują się miasta, gdzie ludzie od dwóch tygodni żyją bez prądu, gazu, wody, ogrzewania oraz sklepów spożywczych. Wojska rosyjskie, wycofując się, niszczą całą infrastrukturę cywilną, strzelają w słupy elektryczne, wysadzają wodociągi, niszczą stacje benzynowe i sklepy. Możliwości odbudowy są niewielkie, gdyż walki trwają o kilkadziesiąt kilometrów od tych miast,w zasięgu rakiet, a wszystkie mosty są zniszczone. Wszelka pomoc, żywność, dosłownie wszystko, musi być dowożona ponad 100 kilometrów, z Charkowa.
To są miejsca, gdzie ludzie proszę o świeczki i zapałki, gdyż zmrok zapada coraz szybciej. Świeczek nie można już dostać w Charkowie, wszystkie zostały wykupione. Również w innych częściach Ukrainy coraz trudniej kupić zwykłą świecę. W związku z tym organizowana jest akcja zbiórki świec dla wschodniej Ukrainy. Można przynosić do szkoły dowolne świece, nie ma znaczenia wielkość, każda się przyda.Świece można oddawać do 28 X do specjalnie przygotowanego pudła, które znajduje się przy szatni szkolnej. Poniżej linki przesłane przez pomysłodawcę i organizatora akcji pana Łukasza Wantucha, który był w Izium oraz Kupiańsku i pokazuje życie w tych miejscach: https://www.facebook.com/lukasz.wantuch/posts/pfbid02bRw75ZjyhtaxtuBFR21i7WmuCvFFB4QJQMxGqA5cSfXUzhWTTEAR2suaUM5AWeDglW drugim linku znajduje się zrzutka na osobistym profilu pana Łukasza Wantucha:https://www.facebook.com/lukasz.wantuch/posts/pfbid02gEJvQvvQHE7qauC17XwmRXjpdvWWguMcAKfUCDS8e3AdPU9s8aidSfsCAtTM7CNHl
